…Do Mackiewicza nikt nie chciał się przyznać i dlatego, że taki literacko zacofany, i dlatego, że okropny reakcjonista, ale czytali, aż im się uszy trzęsły. Pośród znanych mi polskich literatów nikt tak nie pisał. Szlachcic szaraczkowy, jak go nazwałem, z tych upartych, wzgardliwych, zaciekłych milczków, pisał na złość. Na złość całemu światu, który czarne nazywa białym i nie ma nikogo, kto by założył veto. I właśnie w tej pasji jest sekret jego stylu. Czesław Miłosz. Kultura,  1989

Dyskusja o roli i stanie środków masowego przekazu Drukuj
Autor: Inf. wł.   
Środa, 28 lutego 2018

Wczoraj w Ratuszu Wileńskim odbyła się obszerna dyskusja pt. Kokia mūsų žiniasklaida: kiek ji ugdo ir kiek smukdo? (Jakie są nasze środki masowego przekazu – wychowują czy też niszczą?), zorganizowana przez Instytut Polityki Kultury.

Zabierający głos krytycznie ocenili stan środków masowego przekazu, w tym telewizji publicznej LRT, które nie spełniają swojej misji i sprzyjają przyspieszaniu emigracji i pogłębianiu się innych negatywnych procesów społecznych.

Opanowanie podstawowych stanowisk w państwie przez osoby reprezentujące sowiecką nomenklaturę i zlanie się jej ze środkami masowego przekazu uniemożliwia obywatelom dotarcia do informacji o stanie państwa i rzeczywistych wewnętrznych zagrożeniach.

Szczególne opłakany stan przedstawiają środki masowego przekazu tzw. mniejszości narodowych, kontynuujących działalność na bazie byłych sowieckich pism i pracowników z tamtej epoki. Istnienie takich środków masowego przekazu jest wyraźnie szkodliwe dla społeczenstwa, tym bardziej, iż są utrzymywane głównie z budżetu państwa.

Organizatorzy spotkania zamierzają opracować propozycje i wnioski, które padły w trakcie dyskusji i przedstawić je społeczeństwu oraz kompetentnym władzom.

Na zdjęciu: prezydium spotkania.

Film video: fragmenty dyskusji