…Zaszedł bowiem podczas ostatniej wojny ciekawy paradoks historyczny na terenie Wschodniej Europy. Od Petsamo po Morze Czarne, wszystko co było demokratyczne z pochodzenia, a więc narody chłopskie jak Białorusini, Ukraińcy oraz te państwa, które zdobyły sobie niezależność niejako „rękami czarnymi od pługa”, Finlandia, Estonia, Łotwa, Litwa, uznały za wroga nr 1 - Związek Sowiecki. W jednolitym łańcuchu; jedynie „szlachecka” Polska i „kapitalistyczne” Czechy za wroga nr 1 uznały Trzecią Rzeszę, a z Sowietami zawarły przymierze. Józef Mackiewicz. O pewnej, ostatniej próbie i o zastrzelonym Bubnickim. Kultura, 1954

Etnomuzykolog Daiva Račiūnaitė Vyčinienė o ludowej kulturze muzycznej Litwy Drukuj
Autor: Ryšard Maceikianec   
Wtorek, 25 czerwca 2019

Tradycyjnie w ostatnim tygodniu maja odbył się w rym roku w Wilnie Międzynarodowy Festiwal Folkloru „Skamba, skamba kankliai”. Zwróciliśmy się więc do dr hab. Daivy Račiūnaitė Vyčinienė, kierowniczki Katedry Etnomuzykologii Akademii Muzyki i Teatru Litwy o ocenę tego przedsięwzięcia w kontekście stanu i unikalności litewskiej kultury  ludowej.

Pani Profesor, zupełnie niedawno po raz czterdziesty siódmy odbył się Festiwal Folkloru „Skamba, skamba kankliai”, którego skala i poziom świadczy o jego wyjątkowości  na mapie kulturalnych wydarzeń  Europy. Prosimy więc o ocenę tego wydarzenia z pozycji naukowca, organizatorki festynu i uczestniczki.

Uczestniczę w powyższym Festiwalu od roku 1982, co pozwala widzieć dynamikę jego rozwoju. Dziś niezwykle ważne jest zadbać o jego autentyczność, pamiętając również o odbiorze folkloru przez współczesnego widza. Stąd też wynika zadanie stałego poszukiwania sposobów przedstawiania wykonywanego folkloru, wyszukiwania i zapraszania do udziału zespołów, reprezentujących autentyczną ludową kulturę muzyczną, w tym również zagranicznych przestawicieli  kultury ludowej.

Co, Pani zdaniem, wyróżnia litewską muzyczną  kulturę ludową spośród innych europejskich kultur?

Jesteśmy reprezentantami unikalnej i wyjątkowo interesującej kultury. Tym bardziej, iż zachowaliśmy wiele prastarych elementów tej kultury, które przez inne narody zostały już bezpowrotnie utracone. Mamy dla przykładu sutartinės, które zostały wpisane na listę niematerialnych zabytków ludzkości. Nie przypadkowo więc na ten festiwal specjalnie przyjeżdża wiele turystów i znawców kultury ludowej, aby to osobiście  zobaczyć i usłyszeć.

W czasie różnorodnych świąt w stalicy kraju Wilnie można dostrzec również zespoły polskojęzycznych Litwinów (Litewskich Polaków), występujących w regionalnych strojach sąsiedniej Polski, demonstrując  tym samym swoje rzekome powiązanie z tym krajem. Jak Pani ocenia takie zjawisko i czy ludowa kultura muzyczna polskojęzycznych Litwinów jest samodzielnym zjawiskiem czy też historyczną symbiozą litewskiego pochodzenia tej ludności i procesu jej polonizacji?

Dostrzegam również te zjawisko. Powyższe zespoły nie tylko występują w regionalnych strojach z Polski, ale też wykonują znane w tym kraju ogólnopolskie pieśni. Mimo, że stroje Litewskich Polaków  zostały już dawno  zrekonstruowane i są zupełnie inne, a niektóre ich pieśni sięgają bardzo odległych czasów – plemiennego okresu Bałtów i Słowian. W niektórych miejscowościach można zaobserwować wykonywanie tych samych pieśni aż w trzech językach – po litewsku, po polsku i po białorusku. Stąd wynika naukowe zainteresowanie  tym regionem, wskazując jednocześnie w którym kierunku powinny skoncentrować swój wysiłek twórczy zespoły upowszechniające regionalną ludową kulturę muzyczną.

Pełny tekst wywiady patrz. na załączonym filmie video.

Z prof. Daivą Račiūnaitė Vyčinienė rozmawiał Ryšard Maceikianec.

Na zdjęciu: D. Račiūnaitė Vyčinienė.

Film video: pełny tekst wywiadu oraz fragmenty archiwalnych materiałów.