…Do Mackiewicza nikt nie chciał się przyznać i dlatego, że taki literacko zacofany, i dlatego, że okropny reakcjonista, ale czytali, aż im się uszy trzęsły. Pośród znanych mi polskich literatów nikt tak nie pisał. Szlachcic szaraczkowy, jak go nazwałem, z tych upartych, wzgardliwych, zaciekłych milczków, pisał na złość. Na złość całemu światu, który czarne nazywa białym i nie ma nikogo, kto by założył veto. I właśnie w tej pasji jest sekret jego stylu. Czesław Miłosz. Kultura,  1989

Historia i sztuka Drukuj
Autor: Inf.wł.   
Czwartek, 21 kwietnia 2011

W minioną środę w Wileńskim Domu Nauczyciela Fundacja „CINGŲ labdaros fondas”, reprezentowana przez Jonasa Endriukaitisa, oraz instytucja użytku publicznego „Sintautų akademija“ z siedzibą w Szakiai pod kierunkiem Vitasa Girdauskasa zorganizowały interesujące spotkanie poświęcone historycznej współpracy Litwy i Polski pt. Grunwald – echa wspólnych walk,  będącego dowodem dalekowzroczności ówczesnych polityków Litwy i Polski wobec wspólnego zagrożenia.

  Przeglądu historycznego ilustrowanego świetnie przygotowanym filmem, obrazującym przebieg bitwy, przedstawił historyk Tomas Baranauskas. Twórcą filmu w trzech językach o bitwie pod Grunwaldem jest prof. Eugenijus Jovaiša,  który jest gotów udostępnić kopię filmu każdej szkole, która o to do niego się zwróci poprzez Elektroninės leidybos namai (http://www.eln.lt/) Przed zebranymi zabrało też głos kilku malarzy, którzy przedstawili dorobek pleneru z lata 2010 roku, poświęconego Bitwie pod Grunwaldem z okazji jej 600 – lecia, tradycyjnie zorganizowanego przez  „Sintautų akademija“ we współpracy z podobną instytucją z Gołdapi w Polsce.
Wieloletnia przygraniczna współpraca litewskiego miasteczka Sintautai z polską Gołdapią owocuje niezwykle interesującymi formami przygranicznej współpracy, o czym dla przykładu świadczą od ośmiu lat każdego roku organizowane spotkania młodzież z Białorusi, Litwy, Francji, Niemiec, Polski i Rosji.
Mówiąc o historii i współpracy między Litwą i Polską na przykładzie Bitwy pod Grunwaldem uczestnicy spotkania zastanawiali się też nad sposobami uspokojenia sztucznie pobudzanych polsko – litewskich napięć w dobie obecnej.
Na zdjęciach: organizatorzy spotkania; historyk dr Tomas Baranauskas; jeden z uczestników pleneru Arvydas Bagdonas.